29 stycznia 2010
'Cujo' - Stephen King
Pana Kinga poznałem jako Richarda Bachmana, bo mając 13 lat przeczytałem 'Wielki Marsz'. Potem czytałem jeszcze kilka jego książek, których tytułów teraz nie pomnę. Ostatnio sięgnąłem po 'Cujo'. Książka z pozoru jest thrillerem, może nawet horrorem. Jest jednak także świetnym studium zachowań ludzkich. Wiele wątków ma wspólny mianownik - wielkiego bernardyna, który po zarażeniu się wścieklizną myśli tylko o zabijaniu. Autor ukazuje dwa małżeństwa, które nie mają ze sobą praktycznie nic wspólnego. Pierwsze, nazwijmy je Młodszym, wydaje się na pozór idealne. Drugie, Starsze, już takie sielankowe nie jest. W książce mamy miłość, zdradę, nienawiść, biznes i przede wszystkim strach. Dużo strachu, wręcz piekło. Piekło bezsilności. Czyta się bardzo przyjemnie, dzieło napisane jest przystępnym i lekkim językiem. Dość zaskakujące zakończenie. Na pewno nie była to strata czasu, polecam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
fajnie - zawsze to lepiej, jak książki polecają znajomi niż onet.pl i inne badziewia. wytrwałości;p
OdpowiedzUsuń